gotowe na (prawie) wszystko gotowe na (prawie) wszystko
Odtwarzanie przeszłości to skomplikowana sprawa… Większość wspomnień to pamiątki szczęśliwszych czasów…Na tej stronce bawimy się wspomnieniami, przyłączcie się do nas. Zapraszamy! Odtwarzanie przeszłości to skomplikowana sprawa… Większość wspomnień to pamiątki szczęśliwszych czasów…Na tej stronce bawimy się wspomnieniami, przyłączcie się do nas. Zapraszamy!

Kalendarz

listopad 2008
P W Ś C P S N
« października   grudnia »
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

Kategorie:

Archiwum:



Listopad

12/11/2008
Opublikowane jako: Ogólna — An @ 21:56

Iz przeraziłam się!!! Co Ty robisz w Peru, a może to jakaś metafora. Proszę o natychmiastowe wyjaśnienia.

A teraz to co chciałam napisać :

No nie, wyprowadziłaś mnie z równowagi. Ale spróbuję. Bo ten listopad w tym roku jest taki zaskakujący. Nastawiłam się na depresję, szarość, wilgoć, jeki, stęki (zwłaszcza moje, strasznie jęczę w listopadzie). A tu proszę słońce, poranne mgły przetykane złotymi promieniami, delikatny szron na trawie jeszcze zielonej, nawet prawie nagie drzewa się śmieją w cieple i żal im, że za wcześnie zrzuciły liście. Słyszłam ostatnio od bardzo zabawnego kolegi, że bociany tuż przed Afryką chciały zawracać (ha ha ha). 
11 listopada siedziałam w sweterku na moim drewnianym tarasie twarzą do słońca i sączyłam złote piwo z miodem, imbirem, cynamonem i goździkami (PYCHA!!!). Tak uczciłam Dzień Niepodległości. A co.

Konrad z Olą na lodowcu, a ja wieczorami delektuję się samotnością. Sama ze swoimi myslami, książkami, zdjęciami, wspomnieniami i marzeniami. Zawsze lubiłam być sama ze sobą. A gdy się jeszcze ma świadomość, że jest ktoś kto tęski i zaraz będzie, ta chwilowa samotność staje się wydarzeniem, przygodą ….. Na te wolne, listopadowe dni zaszyliśmy się z moim Tomkiem w naszym domku w lesie i tak słodko, leniwie sobie żyliśmy. Jezu… jak mi niewiele do szczęścia potrzeba…


Do dupy jest w Peru!

Opublikowane jako: Dzisiaj — Iz @ 20:01

Życiowe porażki: do dwóch - zero!