gotowe na (prawie) wszystko gotowe na (prawie) wszystko
Odtwarzanie przeszłości to skomplikowana sprawa… Większość wspomnień to pamiątki szczęśliwszych czasów…Na tej stronce bawimy się wspomnieniami, przyłączcie się do nas. Zapraszamy! Odtwarzanie przeszłości to skomplikowana sprawa… Większość wspomnień to pamiątki szczęśliwszych czasów…Na tej stronce bawimy się wspomnieniami, przyłączcie się do nas. Zapraszamy!

Kalendarz

styczeń 2009
P W Ś C P S N
« grudnia   lutego »
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  

Kategorie:

Archiwum:



Dlaczego kupiłam Muminki?

19/01/2009
Opublikowane jako: Ogólna — Ka @ 20:42

Sama nie wiem. Pewnie dlatego, że uważałam jeszcze jakieś 5 minut temu, że byłam jakimś nienormalnym dzieckiem, które Muminków nie rozumie i się ich boi. Ale zawsze myślałam, że to dlatego, że przeczytałam je za późno (jakieś 12 lat, nie takie znów dziecko) i ten tom był jakis przygnębiający: Dolina Muminków w listopadzie. Chyba wszyscy gdzieś wyjechali i to była taka Dolina Muminków bez Muminków.  Ale jak się okazuje jestem zdrowa psychicznie!. Mam nadzieję, że Tomek nie przeżył jakiejś traumy. Ale ten tekst Mamusi Muminka, czad. Zaraz go sobie jeszcze raz przeczytam.

Kiedyś byłam (na pewno razem byłyśmy, An) na takim filmie: Uczeń Mistrza Karwata, czy coś takiego o złym czarodzieju, który zamieniał małych chłopców we wrony. Od tej pory panicznie boję sie wszelkiego rodzaju ptaków, wron zwłaszcza. Poza tym uważałam, że ten czarodziej czai się na klatce, kiedy idę wynieść śmieci (często było zepsute światło). Na szczęście Muminki nie żyją na swobodzie:)

A Wy? Macie jakieś makabryczne wspomnienia z dzieciństwa, które wywołały książki czy filmy?

PS.Wesele udane. Jak mawia moja koleżnka: najgorsze jest pierwsze 6 godzin, potem jakoś leci:)


ps. o książce

15/01/2009
Opublikowane jako: Dzisiaj — Iz @ 06:23

Z tej, czy z innej beczki… fajnie An, że tu jesteś:-)
Ka? No i jak było na weselu?

Muminków nigdy nie lubiłam. Choc znałam jedynie z tv i niedzielnych poranków w naszym kinie. I słusznie jak się okazuje.


O książce

13/01/2009
Opublikowane jako: Ogólna — An @ 22:10

Ja tak zupełnie z innej beczki. Ka coś Ty za książke mojemu synowi kupiła? Bo Tatuś Muminka i morze to chyba Ty? Nie pamiętam czy w dzieciństwie czytałam Muminki, bo mylą mi się z bajką. Ty na pewno, ale przeczytaj je teraz, polecam. Dzieci inaczej odbierają “bajki” niż dorośli. Przekonałam się o tym wielokrotnie czytając moim dzieciom. Ale Tatuś Muminka to horror psychologiczny w najlepszym wydaniu! Już na stronie 22 mój syn stwierdził, że nie, nie chce Muminków, bo się boi. Czego? Buki oczywiście! Powiem szczerze, że mi też ciarki przeszły po plecach jak o niej czytałam. A wiecie, że horrory bardzo lubię.  Uzupełnieniem treści o tym niezidentyfikowanym stworze jest niepozorna, malutka, czarno-biała ilusytracja przedstawiająca czarną postać w kapturze, która wyłania się z ciemnego lasu i wpatruje w rozświetlone okno domu Muminków. A gdy z powodu sfrustrowanego Tatusia cała rodzina musi opuścić ukochany dom (chodzi o to że Tatuś się musi wykazać) mama Muminka wypowiada takie słowa: ” Dziwne, że ludzie mogą stać się smutni, a nawet źli, gdy życie staje się zbyt łatwe. Ale tak to już jest. I wtedy najlepiej zacząć od nowa, od drugieg końca”. Czy aby na pewno te Muminki to ksiązki dla dzieci? To trzeba gdzieś sprawdzić!  
A jak było na weselu?


Łyżwy

10/01/2009
Opublikowane jako: Dzisiaj, Małe tęsknoty — Iz @ 11:39

Światła. Muzyka.
Lodowisko. Piękne. Zadbane. Wypielęgnowane.
Miły męski głos ?dla sympatycznej panny Krysi z osiedla?.?
Na środku jakaś para kręcąca piruety i tulupy skacząca.
Reszta przy bandach ? łatwiej się zatrzymać.
Tam i ja.
Dziewczyny!
Gdzie ta wczorajsza Iz szalejąca z Wami na naturalnym lodowisku przy szkole?
Gdzie ta wczorajsza Iz Przeskakująca w ślizgu wystający spod lodu beton?
Gdzie ta wczorajsza Iz śmigająca przekładanki w przód i w tył nie wiedząc o tym, że jest coś takiego jak błędnik?
Gdzie ta wczorajsza Iz ścigająca się z hokeistami jak równy z równym?
Gdzie ta wczorajsza Iz zjeżdżająca na łyżwach z tej góry za Waszą szkołą bez obawy, że pozbędzie się jedynek (a kto wiedział wtedy o implantach?)
Gdzie ta wczorajsza Iż?
Łyżwy zostały.
W piwnicy.
Zdezelowane. Poszyte.
Trochę zardzewiałe.
I nawet dzisiaj - o jeden numer za duże?


03/01/2009
Opublikowane jako: Dzisiaj — Iz @ 19:53

lawlka.jpg

 
 
I trzeba teraz w ten śnieg uwierzyć,
I tym śniegiem się ośnieżyć,
I ocienić się tym cieniem
I pomilczeć tym milczeniem….

                                                                         B. Leśmian


Następne »