gotowe na (prawie) wszystko gotowe na (prawie) wszystko
Odtwarzanie przeszłości to skomplikowana sprawa… Większość wspomnień to pamiątki szczęśliwszych czasów…Na tej stronce bawimy się wspomnieniami, przyłączcie się do nas. Zapraszamy! Odtwarzanie przeszłości to skomplikowana sprawa… Większość wspomnień to pamiątki szczęśliwszych czasów…Na tej stronce bawimy się wspomnieniami, przyłączcie się do nas. Zapraszamy!

Kalendarz

czerwiec 2009
P W Ś C P S N
« maja   lipca »
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930  

Kategorie:

Archiwum:



Wolne

25/06/2009
Opublikowane jako: Dzisiaj — Iz @ 06:31

Wracaliśmy we wtorek  z pracy.
Nasz kolega, który w sobotę wstępuje w związek małżeński, rozwalił się na tylnim siedzeniu samochodu i westchnął rozmarzony:
“jeszcze tylko dwa dni i wolne…”
Odezwała się Ce(nasz kierowca):
“Ty się chłopie zastanów co mówisz!
(chichot).
Jakie WOLNE?!
(śmiech).
Wolne…
(rechot)
Wolne to my jesteśmy!”
(polewka do łez)

No i usłyszałyśmy, żeśmy świnie i takie tam:-)


Niekonsekwencja czy miłość?

21/06/2009
Opublikowane jako: Dzisiaj — Iz @ 11:04

“Czy ty mamo nie mogłabyś cześciej chodzić na takie śluby?” - zapytał Daw, kiedy wróciłam wczoraj z uroczystości zaślubin mojego kolegi z pracy… “Stajesz się jakaś łagodniejsza” - dodał.
Fakt, wściekłam się jak zobaczyłam jego świadectwo (rozumiecie, że nie do końca byłam poinformowana o stopniach, jakie się na nim znajdą - zresztą podobno on sam nie wiedział- niezła ściema). I dałam mu w chwili furii niemal dożywotni szlaban na wszystko: rower, komputer, telewizję, wychodzenie z domu, ba nawet wychodzenie z pokoju (wyjątek - potrzeby fizjologiczne). Dobrze, że zapomniałam o oddychaniu (ha ha haa)).
Po czym wczoraj, kiedy to zobaczyłam Ich.
Tacy Młodzi (młodość jak wiemy to pojęcie względne).
Tacy zakochani (choć znają się już od 10 lat)…
I tak zapatrzeni w siebie…(oby zawsze tak na siebie patrzyli).
Po doskonałym obiadku, jeszcze lepszym torcie, cudownym towarzystwie (naszego szefa też;-)) wrócilam do domu faktycznie w doskonałym, rozmarzonym nastroju i jedną myślą (może banalną, ale co tam) kołaczącą się w głowie, była ta, że  “tak naprawdę liczy się tylko miłość”…

I odpuściłam pierworodnemu wszystkie kary.
No przecież go kocham.


Koniec z wakacjami!

19/06/2009
Opublikowane jako: Dzisiaj — Iz @ 15:26

Z wakacjami od pisania, ma się rozumieć! (jak mawiał Prosiaczek  kolega Misia Uszatka) Załatwiła - nie załatwiła:-).
Ważne, że natchnęła:-).
Tak mi ostatnio pod górkę, nie,  nie pod górkę - pod GÓRĘ,a a nawet nie mam zwierzyć się nikomu…
I nie wiem co u Was?
Tak bardzo potrzeba mi dobrych nowin…
Monologi nie są złe, ale to nie to miejsce na nie…:-).

Czekam tu na Was:-)


18.06

18/06/2009
Opublikowane jako: Dzisiaj — An @ 21:23

A to nas koleżanka Iz załatwiła ! Kto czyta ten wie o czym mówię. I tak mnie natchnęło, jak to jest z tą pracą ? Tak jej niby nie lubimy, taka nudna nieciekawa, stresująca.. A tak się o nią boimy. Tak wiem kredyty, dzieci na utrzymaniu itp Ale powiem wam, że nie znam nikogo takiego, a wielu ludzi z mojej ukochanej firmy juz zwolnili, kto popadłby po tym fakcie w straszny niedostatek, kogo rozszarpaliby komornicy, komu zlicytowaliby dom lub coś w tym rodzaju. Wręcz przeciwnie niejeden na tym lepiej wyszedł! Ja mimo moich …stu lat wciąż czekam i mam nadzieję.


08/06/2009
Opublikowane jako: Dzisiaj — Iz @ 05:12

Budzi się nowy - cudny, bo dla pracujących krótki, tydzień.
Błękitne,  rozświetlone promieniami słońca,  niebo.
Trawa soczyście zielona (pewnie z kroplami chłodnej rosy jeszcze).
Świat zza szyby wygląda tak pięknie.

Miłego tygodnia Dziewczyny!


Następne »