gotowe na (prawie) wszystko gotowe na (prawie) wszystko
Odtwarzanie przeszłości to skomplikowana sprawa… Większość wspomnień to pamiątki szczęśliwszych czasów…Na tej stronce bawimy się wspomnieniami, przyłączcie się do nas. Zapraszamy! Odtwarzanie przeszłości to skomplikowana sprawa… Większość wspomnień to pamiątki szczęśliwszych czasów…Na tej stronce bawimy się wspomnieniami, przyłączcie się do nas. Zapraszamy!

Kalendarz

wrzesień 2009
P W Ś C P S N
« sierpnia   października »
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930  

Kategorie:

Archiwum:



Świat staje na głowie

18/09/2009
Opublikowane jako: Dzisiaj — Iz @ 22:07

…jedyne co mi się nasuwa po wczorajszych informacjach usłyszanych na zebraniu w nowej szkole Daw.
Teraz w gimnazjum to jeszcze jako rodzic mam (albo powinnam mieć - ale raczej mam) cośkolwiek do powiedzenia mojemu synowi w kwestii uczęszczania do szkoły, odrabiania lekcji, frekwencji, ingerencji w oceny i zachowanie…
Bo za 5 lat… może być gorzej.
Podobno teraz tak jest, że jeśli dziecko oficjalnie stanie się pełnoletnie, czyli wkroczy w tę swoją wymarzoną tzw “dorosłość” to my jako rodzice możemy nie mieć nic do gadania. To nasza pociecha (nazwijmy owego 18-latka w ten sposób) sama sobie ma prawo napisać usprawiedliwienie… co więcej… ma prawo zażądać od nauczyciela, by nie informował pod żadnym pozorem rodziców o jego stopniach, zachowaniu i postępach w nauce… i tenże musi się dostosować, bo inaczej, jeśli latorośl jest odpowiednio zbutnowana i wredna nauczyciel może zostać pozwany…
Jednym słowem dziecko ma prawa, prawa, prawa - a utrzymywać musi (lub powinien - muszę się dowiedzieć) rodzic.
Słuchałam tego wszystkiego i szczęka mi opadała coraz niżej i niżej… a oczy zrobiły się chyba większe od ślepi wilka ze znanej nam wszystkim bajki…
I co ciekawsze, gdy opowiadałam o tych “ciekawostkach” w pracy, moja młodsza o 10 lat koleżanka stwiedziła, że za jej maturalnych czasów, też już tak było…
I tu się zastanawiam…. czy my praw nie mieliśmy?
Czy tak je skrzętnie przed nami ukrywano?
Podpisać usprawiedliwienie?
Imieniem rodzica to rozumiem - wiadomo.
Ale żeby swoim?


Ruda księżniczka

Opublikowane jako: Dzisiaj — An @ 10:24

Wczoraj miałam załatwienie w Ośrodku zdrowia, gdy wychodziłam po schodach przed budynkiem zatrzymał się samochód, jakiś stary model fiata. Najpierw wybiegły dwie ok. 8 letnie dziewczynki w opaskach i przykrótkich spodniach. Następie wysiadła młoda kobieta, miała niesamowicie piękne włosy, długie, gęste, lekko pokręcone, mieniły się wszystkimi odcieniami rudości. Ona wysoka, szczupła,  w długiej kwiecistej spódnicy, zwykłej brązowej marynarce, miała ładne, delikatne rysy twarzy…Ruda księżniczka…..Zapatrzyłam się…A potem się odezwała, o nie, wrzasnęła za odjeżdżającym samochodem:

- Gdzie ten dziadek jedzie, gdzie ten idiota jedzie.

Ruszyła biegiem i z wściekłością wrzeszczała:

- No gdzie TY IDIOTO JEDZIESZ!!!

Czar prysł, zamknęłam za sobą drzwi.

Tak to piękne księżniczki zamieniają się w złe czarownice.


Wrzesień

02/09/2009
Opublikowane jako: Ogólna — An @ 18:02

….lubię wrzesień. Wszystko jest takie ostre: barwy, powietrze. I jest nadzieja na nowe - lepsze oczywiście.

Lubię śliwki i słonecznik (chociaż paznokci nie mogę domyć potem). Uwielbiam łazić po lesie za grzybami. Radość ze znalezienia prawdziweczka jest tak wielka! A jak już przyniosę pachnący koszyk do domu, to moje zainteresowanie grzybami się kończy. A już całkiem niedługo będzie się grabiło liście, coś wspaniałego i wrzucało do ogniska (nie wolno nieekologicznie- wiem) ale zapach uwielbiam i nic na to nie poradzę. I jeszcze będą zaraz orzechy włoskie,  które będę obierała ze skórki i jadła takie białe, aż do bólu brzucha.

I lubię też te moje urodziny, chociaż moja córka mnie nie oszczędza. Namalowała piękny obraz przedstawiający mnie i ją, dołączyła też karteczkę”Mamie z okazji 38 urodzin”. Muszę ją uświadomić, że tak nie wolno!.

Wielkie dzięki za życzewnia !!!!


Nasza An

01/09/2009
Opublikowane jako: Dzisiaj — Iz @ 07:33

jak najlepsza na świecie córka wiedziała, kiedy przyjść na świat, by jej mama (nauczycielka dodam) przedłużyła sobie wakacje… Od zawsze bowiem Dzień Jej Urodzin świętuje cała Polska… uczniowie, którzy odświętnie odziani snują się po ulicach w poszukiwaniu minionego lata, ale szczęśliwi, bo w końcu mogli znów spotkać się w gronie swoich przyjaciół… akademie, defilady, kwiaty na ulicach, sztandary i flagi w oknach z okazji wybuchu II wojny światowej…
Tak… An wiedziała… Spryciula… nie sposób było zapomnieć o niej w tym Dniu..:-).

kwiat4.jpg

Pamiętamy i dziś, życząc Ci An, nasza Droga Przyjaciółko, by wszystkie plany i marzenia spełniły się co do jednego…, by zawsze otaczali Cię życzliwi Ci ludzie, byś czerpała z życia tyle ile zdołasz tylko udźwignąć i jeszcze więcej… by uśmiech nigdy nie znikał z Twojej buzi, a dobre wiatry przepędzały chmurki znad Twego czoła…
Wszystkiego Najlepszego!